Rodiańska ekspansja
Ostatnia aktualizacja: 8 października 2001
Autor: Dariusz Wrzos
Wstęp do pracy Andy Vangelheina: Wydanie: Katedra socjologii Mllrst. Rodia to skalisto-pustynny świat położony w Sektorze Środkowych Rubieży. Duże rozprzestrzenienie w galaktyce zawdzięczają Rodianie położeniu swojej planety przy trasie Korelliańskiej. Dzięki temu łatwo mogli odlatywać, uciekać bądź być porywanymi z ojczystego świata do sektora Koreliańskiego a stamtąd wszędzie. Klimat panujący na Rodii odpowiada niewielu rasom poza samymi Rodianami. Pustynne kontynenty oblewane są przez ciepłe oceany. Duży ruch statków kosmicznych dodatkowo dostarcza atmosferze spalin i podnoszącego temperaturę dwutlenku węgla. Połączenie obu tych czynników sprawia, iż występuje tam silne parowanie wody, co w połączeniu z wysoką temperaturą nie wpływa dodatnio na samopoczucie gości z innych części galaktyki. Rodianie są doskonale zaaklimatyzowani do tych warunków. Zresztą, nie mają innego wyjścia. Gruba skóra chroni ich przed skokami temperatur. Wrażliwe oczy i ruchome uszy pozwalają przeżyć wśród niebezpieczeństw, chociaż ich rabunkowa gospodarka wzorowana na Huttach sprawiła, że od wielu wieków jedynymi wrogami byli sami dla siebie. Rodianie są społecznością klanową, uznającą niewolnictwo. Zajmują się handlem, hazardem oraz chętnie najmują się bossom podziemnego świata. Klany często toczą ze sobą wojny, co z kolei wpływa na masową emigrację Rodian w świat. Pojęcie jeńca wojennego jest im nieznane. Ich ekspansja poza planetę przyczyniła się do powstania jeszcze jednej profesji. Łowcy nagród. Rodianie szybko opanowali ten rynek. Byli tani, entuzjastyczni i doskonale komponowali się w półświatku zdominowanym przez rasy nieludzi. Spowodowane to było po części nieprzyjemnym zapachem, jaki wydzielali. Zapach ten nie przypadał do gustu ludziom. Bardzo chętnie zatrudniali ich Huttowie, którzy nie wymagali od swoich sług wielkiej inteligencji. Co do wkładu Rodian w rozwój galaktyki, to niewiele można na ten temat powiedzieć. Poza zasilaniem przestępczych organizacji nie wykazali się niczym szczególnym. Krążą wzmianki jakoby Tatooine została odkryta przez ekspedycję Rodian. Są to zapewne wieści przesadzone, a na pewno brak jest wiarygodnych dowodów na potwierdzenie tej tezy. Obrońcy Rodian twierdzą, iż odegrali oni znaczącą rolę podczas Wojen Klonowych, chociaż ja uważam, że są to spekulacje wyssane z palca. Wiadomo wszak, że wszystkie dokumenty z tego okresu zostały zniszczone przez służby Imperialne, a więc nie ma dowodów na potwierdzenie lub obalenie tej tezy. Pozostaje mi więc odesłać zainteresowanych do mojej obszernej pracy na ich temat, a pozostałym życzyć, by gdzieś w zaułkach nie zobaczyli wielkookiej kreatury z wycelowanym w waszą stronę blasterem. A. Vangelhein. |