Wyszukiwanie

Gildie
  DVD
Machina - recenzja
Ostatnia aktualizacja: 20 sierpnia 2002
Zrecenzjował: Debelem



"Machina ruszyła!"

Niedawno wydawnictwo Portal uraczyło nas swoją pierwszą grą planszową pod tytułem Machina . Reklamowana jest jako gra dla miłośników dynamicznej, szalonej zabawy, dobrego humoru i odrobiny taktyki. Czy jest taka naprawdę? Przekonajmy się.

Za 19,90 złotych dostajemy kartonowe pudełko, oklejone czarno-białą kartą tytułową, w którym znajduje się dwustronicowa instrukcja, ponad sto elementów machin, 30 Kart Machin, 80 Kart Specjalnych oraz kostka sześciościenna. Wszystko zgrabnie spięte kolorowymi gumeczkami.

Karty są w biało-czarne ale okraszone dowcipnymi tekstami i rysunkami, które tworzą niepowtarzalny klimat gry. W oczy od razu rzuca się fakt, że połowa żetonów w porównaniu z resztą kart wydrukowana jest na gorszym jakościowo papierze. Na szczęście nie ma to najmniejszego wpływu na rozgrywkę.

A rozgrywka jest prosta i przyjemna. Każdy z graczy reprezentuje szalonego naukowca, który stara się szybciej niż inni zbudować swoją niezwykłą maszynę. Aby wiedzieć z jakich części ma się ona składać, a z jakich nie może losuje Kartę Machiny, na której widnieje odpowiednia lista. I od razu zaczyna się gra. Każdy z graczy w kolejnych rundach losuje z tzw. hurtowni kilka żetonów, reprezentujących części machin, a także Karty Specjalne, dzięki którym może podejmować nietypowe działania jak np. wysłać swojego pracownika "niby do kibelka, niby na chwilkę, a wróci z kilogramem baterii słonecznych ..." lub zasięgnąć rady od starszej pani "Syneczku zamontuj tu jeszcze pojemniczek, żebym mogła wyrzucać śmieci." albo też spowodować spięcie w machinie innego gracza "No żesz, przecież zaraz mnie weźmie cholera ...!".

Inną zaletą Machiny jest jej prostota. Zrozumiałe, czytelne zasady nie przeszkadzają w zabawie. Są łatwe do przyswojenia dla nowego gracza, przez co grono inżynierów-amatorów szybko się powiększa. Jest to o tyle ważne, że im więcej ludzi bierze udział, tym gra jest zabawniejsza. Z drugiej strony 8 graczy to już za dużo - zabawa zaczyna się przeciągać i traci na dynamice.

Niestety autorzy gry nie ustrzegli się błędów. Oznaczenia Kart Specjalnych dotyczące czasu ich działania oraz możliwości zagrania czasami przeczą treści samej Karty. Nie zawsze wiadomo czy daną Kartę można zagrać w każdej chwili, czy tylko na początku rundy; czy działa do końca gry, czy tylko przez jedną kolejkę. Dodatkowo nazwy elementów machiny nie zawsze zgadzają się z tymi wymienionymi na Karcie Machiny, co niepotrzebnie prowadzi do nieporozumień. Dla przykładu: do machiny o nazwie "Antykradziej samochodowy" wymagany jest "Silnik spalinowy", którego nie ma wśród dostępnych elementów; aby "Antena policyjna" zadziałała trzeba zamontować w niej "Głośnik", niestety w hurtowni znajdują się tylko "Głośniki". Może i się czepiam ale uważam, że są to niedopatrzenia, których można było łatwo uniknąć.

Podsumowując uważam Machinę za dobrą grę, która pozwala zabawić się w nowy, oryginalny sposób. Wspaniale sprawdza się na wyjeździe (zajmuje bardzo mało miejsca w plecaku), jest także ciekawą propozycją podczas towarzyskich spotkaniach, niekoniecznie w gronie znajomych. Natomiast czy można się przy niej pośmiać zależy już tylko od poczucia humoru odbiorcy. Ja śmiałem się do łez.

Sławomir Maniak

Poniżej podaję link do strony wydawcy, na której dostępna jest instrukcja do gry w formacie pdf. oraz przykładowa Karta Specjalna:

http://www.rpg-portal.pl/machina/index.html

 

Machina

Pomysł i opracowanie - Ignacy Trzewiczek
Ilustracje - Adam Hammudeh
Skład i projekt graficzny - Michał Oracz
Kretyńskie pomysły - Michał Oracz, Łukasz Cychowski, Oby, Izi, Gali, Firek, i inni...
Betatesterz - Załoga Nostromo
Wydawca - Wydawnictwo Portal