Wyszukiwanie

Ufologia
Fortean Times
Magazyny
Magia Chaosu
Demonologia
Dyskordianizm
Kontrkultura
Różności
Symbole
Tajemnice przeszłości
Teorie Spiskowe
Gildia Tajemnic
Gildie
  DVD
CÓRKI UMMO - czesc 2 (dokonczenie)
Ostatnia aktualizacja: 11 lipca 2002
Autor: Enzo Daedro
Tłumaczenie: Kormak



W miarę, jak nowy kult zaczął się rozrastać, pojawiły się kłótnie z kapłanami z pobliskiego Kościoła Katolickiego. Dinovi zareagowała na to wyrzeknięciem się swojego katolickiego dziedzictwa i podczas dramatycznej nocnej odprawy wysłała dwoje swoich uczniów, aby ukradli z kościoła kielich mszalny i hostię. W akcie zemsty oddała na nie mocz. Ogarnęło ją szaleństwo podobne do glosolalii ("mówienia językami"). Dokonała mutacji języka Ummo i nadała członkom sekty dziwne imiona, takie jak Cornopus, Soromon, Aweea, Lawwae i Beotho (numer przy imieniu odpowiadał hierarchii, najstarszy był 44, a później 77).

Wysłano ostrzegawczego emaila do wydawcy ufologicznego magazynu "Cronica"  z Buenos Aires oraz do pana Lurchuka, twórcy strony internetowej  "The Invisible Dragon" ("Niewidzialny smok").

Ostatniego lata (2000) otrzymałem emaila od nikogo innego, jak od ambasadora Ummo na Ziemi, Yiewaki. Przytaczam ten pojedynczy i niepokojący list w całości, jako że doskonale oddaje stan umysłowy grupy:

===

WIADOMOŚĆ DLA TYCH, KTÓRZY DOKONALI BLUŹNIERSTWA NA JEDNOŚCI, MORALNOŚCI I DYSCYPLINIE NASZEGO ZAKONU. WYSŁUCHAJCIE WIADOMOŚCI OD NAJWYŻSZEGO OJCA UMMO, YIEWAKI, MĘDRCA.

Mr Jorge M Iglesias, Mr Carlos A Lurchuck, Mr Enzo Daedro, Mr Sebastián Jarre, Mrs Annabel Ascar, Mrs Victoria Palacio, Mr Miguel A Gómez, Mrs Mirtha Allende de Pace, Mr León Samaritano, Mrs Héctor Braum, Mr Ernesto Luppi, Mr Antonio R. López, Mr Leonardo Finse i Mrs Manuela Calana... ...oraz wielu innych. Oni zostali wymienieni, ponieważ zniesławili w groteskowy i żałosny sposób jedność naszej organizacji.

Z powodu "nieporozumień", błędnie przekazywanych informacji, "upiornych" informatorów itd. wierzą oni i dają głośno wyraz temu, że słowa głoszone przez Boliwijskie Córki są rezultatem "psychotycznej dekadencji końca wieku".

Te indywidua nie rozumieją, że boją się tego, co NIEZNANE. Jako że nikt z nich (oprócz pana Samaritano) nie skontaktował sie z nami, aby zrozumieć znaczenie naszego przekazu, są pod wpływem rasistowskich uprzedzeń i fobii. Szkoda, że takie osoby przetrwały OSTATNIE ODBICIA(1987).

My, Ummici z krwi, wierzymy, że rasa ludzka pokonała problem wspólnego życia i że pokój i prawda prowadzą was. Jesteśmy rozczarowani waszymi niesprawiedliwymi działaniami. Jedyny kurs, który nam pozostał, to: OPÓŹNIĆ POROZUMIENIE Z 2033.

Przykro nam z tego powodu. Nie osiagnęliście oiczekiwanego poziomu. Dlatego będziemy komunikować się z waszymi przywódcami, politycznymi i religijnymi, aby przekazać im złe wiadomości. Międzyplanetarne Porozumienie, którego przygotowanie kosztowało mojego poprzednika, WALAKEA, wiele wysiłku, nie dojdzie do skutku.

Co dzięki temu uzyskaliście? Rasa ludzka nie otrzyma przywileju przynależności do naszego narodu. A jeśli chodzi o Echelon i Merc 9, rozbierzemy jednostki i programy będą bezużyteczne. Nordyckie i Afrykańskie Córki Ummo, wysłane prosto ze Stolicy Ummo, pomoga nam z wielkim żalem zakończyć hydroelektryczne usługi. Wiele miast ucierpi przez efekty tej agresji na naszą świętą organizację.

YIEWAKA
OJCIEC UMMO
-----KONIEC RAPORTU.
0-2321 - XIJASXUMMOX - HEAD OFFICE 034 - BOLIVIA.

==

Inni, w tym ja, są wymienieni w dalszej części listu. Wygląda na to, że Yiewaka (aka Carlos Opanova) jest wściekły z powodu mało entuzjastycznych, podejrzliwych, a nawet pogardliwych reakcji na propogandę Córek. Czego oczekiwali po tym, jak Dinovi Gutiérrez (aka Juana Pordiavel) wysłała emailem poważne pogróżki do większości osób z listy, w których ostrzega, że jeśli nie przystąpią oni do sekty, umrą w jakimś okropnym dantejskim piekle? Oklasków?

Ostatnie Odbicie, wspomniane w liście, miało być masowym wzięciem (porwaniem) wielkiej lidzby ludzi z wielu krajów, przypuszczalnie na Ummo. Zagrażające nam wydarzenie, nazywane "Porozumieniem 2033", oznaczać ma kolejną falę imigrantów z Ummo, a które Yiewaka grozi, że je odłoży. Wiele rządów nie wymienionych z nazwy państw ma współuczestniczyć w tym wydarzeniu, które najwyraźniej zaplanowane jest jako cicha inwazja. List odnosi się także do dwóch innych grup, Nordyckich i Afrykańskich Córek Ummo, ale pomimo dużych wysiłków, nie udało mi się odnaleźć niczego na ich temat.

Wejście do głównej kwatery Córek Ummo w La Paz, Boliwia.Najważniejszy postęp zanotowałem dzięki "kretowi" z wewnątrz boliwijskiej sekty, którego dla ochrony będę nazywał "S", a który informował mnie o o ich strukturze, wierzeniach i zachowaniach. Co roku pojawiają się publicznie, aby werbować nowych członków. Ustawiają stolik na placu w pobliżu ich głównej siedziby w La Paz (patrz fotografia po lewej), przy którym siedzą dwie specjalnie przeszkolone Córki, które wabią przechodniów fałszywymi obietnicami i oczekiwaniami. Każdy może zgłosić chęć przystapienia do nich, tłumaczył "S", ale jeśli nie przejdzie egzaminu, to już nigdy nie dostanie drugiej szansy.

Kiedy już wybierze się 30 nowicjuszy, zostają zgromadzeni na podwórzu siedziby, gdzie czeka ich indukcyjny wykład. Soromon 44 - jedna z sekretarek Dinovi - dziękuje wszystkim za "zaakceptowanie powołania". Ściska ręce mężczyznom i całuje kobiety, zanim zaprosi ich do wnętrza budynku. Bez żadnej wiedzy o tym, co ich czeka, dokonują krokiu w nieznane.

Inicjacja, którą przeszedł "S" miała miejsce w ciemnej i przygnębiającej piwnicy. Soromon 44 powoli zamknęła drzwi i przez kilka minut stali w ciszy. Nagle, koiecy głos dochodzący z głośnika rozkazał im podzielic się na męskie i żeńskie grupy (wg "S" 80% obecnych stanowiły kobiety). Następnie włączono ostre, jasne światło, około 15 Córek Ummo weszło do pomieszczenia przez drzwi z obu stron, dając trójkatne zielone kapelusze kobietom, a kapelusze fioletowe mężczyznom. Wszystkich poproszono o uklęknięcie i nałożenie kapeluszy; kiedy to zrobili, Córki Ummo opuściły pomieszczenie i znów przez pewien czas było cicho.

"S" i jego towarzysze usłyszeli słaby śpiew. Włączono niebieskie światło, oświetlające Florencię Dinovi Gutiérrez, stojącą w długiej czerwonej sukni z zielonym logo Ummo na obu ramionach. Mrucząc i krążąc wśród kobiet, Dinovi wybrałą jedną, najwyraźniej na chybił trafił, powiodła ją na środek pomieszczenia i poprosiła o odsłonięcie jednej piersi. Wybrana kobieta posłuchałą jakby była zahipnotyzowana. Dinovi wyciągnęła z szaty sztylet i ukłuła sutek kobiety, aż zaczął krwawić. Córka podbiegła do nich aby zebrać trochę krwi. Podczas gdy kobietę położono na ziemi, Dinovi zaczęła śpiewać: "Walae! Walae! One są dla ciebie. Yiewaka, gwiaździsty panie, otwórz swój umysł i pozwól im dostąpić twojej chwały. Walae! Walae!" Dinovi poprosiła krwawiącą kobietę i "S" aby pozostali przez chwilę i porozmawiali z nią, podczas gdy resztę zabrano do ich pokojów. Pomimo ogarniającego go niepokoju, "S" postanowił zostać i zinfiltrować grupę.

"Owwa" - "Księga Niedoskonałości" jest filarem wierzeń Ummitów. Napisał ją Carlos Opanova, jej część stanowią jego religijne teksty pisane dla rozwiązanego Jelenia Szóstego Chrystusa, resztę stanowią teksty przypisywane "Białym Braciom" z Ummo. To Biblia sekty. Dzień Ummitów zaczyna się o 7 rano przymusowym czytaniem "Owwa". Następnie Córka szóstego stopnia wybiera jednego z nowych członków, aby zinterpretował fragment tekstu, a jeśli jest niezadowolona z rezultatu, nieszczęśnik jest zamykany w piwnicy na okres wyznaczony przez prawa grupy. 

Po lekkim śniadaniu - zazwyczaj szklance mleka i trochę ciemnego chleba - członkowie wykonywali zadane czynności i pracowali aż do 20:30. O 21:00 udawali się na spoczynek. Seks był zabroniony, chyba że zwracano się do Córki zwanej Waooa 11, która pytała o zgodę Dinovi Gutiérrez. Zazwyczaj członkowie sekty mieli jeden dzień w tygodniu dla siebie. Postęp na niższych szczeblach sekty to głównie ciężka praca, długie godziny i gruntowna indoktrynacja zawartością "Owwa". Przez większość dni starsza Dinovi Gutiérrez zamyka się w dużym biurze, gdzie przy pomocy potężnego komputera pracuje nad stroną internetową grupy. Wysyła też bezustanny strumień emaili do różnych znanych osób, któych chce zwerbować lub uzyskac ich pomoc w szerzeniu posłania Ummo. Dinovi obsługują cztery sekretarki: Soromon 44, Waooa 11, Cornopus 77 i Lawwae 22, która objęła po przywódczyni nadzór nad codziennymi sprawami i zajęciami sekty, w tym zajmuje się ekonomią ipolityką. Przyjmują ważnych gości i organizują uliczną sprzedaż ubrań i pożywienia.

Raczej nie jest tajemnicą, że starsza kapłanka nadal ma żarłoczny apetyt seksualny; regularnie odwiedza ją "taksówkarz", nieletni, który otrzymał imię Nuwuo (lub "niewinny" w języku Ummo). "S" jest przekonany, że chłopiec zaginął. Ostatni pobyt Dinovi/Pordiavel w szpiatlu dla psychicznie chorych był wywołany poważną infekcją pochwy. Możecie się zastanawiać, dlaczego "S" nie poszedł po prostu na policję i nie poprosił ich o powstrzymanie działalności Córek. W rzeczy samej próbował on uświadomić miejscowej policji niebezpieczny aspekt aktywności sekty - pozbawianie jeje członków wolności, namawianie ich do rabunku, oszustw i przemocy - ale jego pomoc została odtrącona.

Pewnego razu został nawet pobity przez dwóch policjantów, kiedy szedł na posterunek składać zeznania. Żaden sąd czy ambasada nie skorzystały z tego co ujawnił, dlatego dalej infiltruje Córki, aby zebrać potrzebne dowody. Dzięki "S" na przykład wiemy teraz, że "Owwa" poleca porywanie przynajmniej trójki dzieci każdego roku, bez wiedzy i zgody ich rodziców. Mamy nadzieję, że uda mu się zażegnać przepowiadane nieszczęście.

KONIEC.

 

 

artykuł ukazał się pierwotnie w magazynie "Fortean Times"