Ostatnia aktualizacja: 6 grudnia 2001
Autor: Taiikun
Huna zyskuje ostatnimi czasy wielu zwolenników. Sam reprezentuje hawajską linię tej tradycji szamańskiej.
Czym jest Huna?
Hmmm, zabawne... hunę dość łatwo doświadczyć a trudno opisać. Gdy mówimy o jakiejkolwiek tradycji szamańskiej to należy na wstępie podkreślić, że szaman to osoba bezpośrednio zaangażowana we wszelkie procesy przez siebie przeprowadzane. Mam tu na myśli wszystkie procesy życia. Jeśli zdobywa wiedzę to przede wszystkim w osobistym doświadczeniu (i nie ma tu znaczenia czy doświadczenie jest przyjemne czy nie). Nie poprzestaje jedynie na czytaniu i "szkolnym" przyjmowaniu wiadomości. Jeśli zaś leczy kogoś to sam wchodzi w procesy które wykonuje. Przeprowadza je z taką samą siła (jednocześnie) na pacjencie i na sobie. To nie zielarstwo, bioterapia czy inne techniki które dają możliwość zachowania dystansu do procesu który przeprowadzamy. Z tego właśnie powodu trudno po prostu powiedzieć coś o Hunie. Jest wprawdzie ustalony pewien wspólny wzorzec tej tradycji ale przekazuje się go tylko w 7 słowach.
- Ike
- Kala
- Makia
- Manawa (czyt. manała)
- Aloha
- Mana
- Pono
Każde z tych słów niesie przesłanie wiedzy i doświadczenia pokoleń kahunów (szamani huny). Można by o tych prawach pisać wielostronicowe elaboraty ale po co? Istotą jest własne doświadczenie każdego z tych praw.
Huna to system filozoficzny, system ezoteryczny, sposób na życie lub... nic z tych rzeczy. Ciekawym jest fakt, że to ty osobiście decydujesz czym dla ciebie ona jest. Jeśli jednak spodziewasz się, że odpowie za ciebie na najważniejsze pytania o sens życia, czy pokieruje moralnością to się zawiedziesz. Nie daje odpowiedzi za nikogo. To system dla ludzi odpowiedzialnych za swoje życie. Daje wiele możliwości ale nie narzuca własnych "prawd". Nie można jednak, mając tę "wiedzę", zwalać tego co nas spotyka w tradycyjny sposób: To przez niego... To było niechcący... To była wola Boska... itp. Jeśli poznasz hunę to zaręczam Ci nie będzie mowy o zwalaniu winy za swoje życie na kogokolwiek lub cokolwiek innego. Zastanów się więc dobrze czy chcesz poznać te tajemnice.
Zanim zainwestujesz w czytanie tego artykułu więcej czasu to muszę Cię również ostrzec przed szukaniem "orientalnej egzotyki" w Hunie. Można by wprawdzie znaleźć kilka ciekawych rytuałów, ale są one jakoś takie nie egzotyczne, takie zwyczajne. Huna jest zorientowana na skuteczność odrzuca więc wszystko co przeszkadza w skupieniu się na podstawowym zadaniu danej techniki. "Niestety" to nie egzotyka leczy - pomaga osobiste zaangażowanie w dany proces.
Wracamy więc do zasad huny. Oprócz 7 praw kahuni bazują również na pewnym przydatnym podziale świata i człowieka. Dzielą bowiem świat na 4 płaszczyzny:
- rzeczywistość jest obiektywna
- rzeczywistość jest subiektywna
- rzeczywistość jest symboliczna
- rzeczywistość jest holistyczna
Szaman nie jest więc osobą uprawiającą magię lecz to osoba która zmienia płaszczyznę swojego oddziaływania w taki sposób by uzyskać jak największą moc (skuteczność, wydajność,...). Tym właśnie różni się od czarownika, który oprócz naturalnych mocy uprawia magię.
Co do człowieka to podział wygląda następująco:
- kane lub kanewahine (czyt. kanełahine) nadistota
- lono (część na styku świata wewnętrznego i zewnętrznego)
- ku (część obejmująca życie wewnętrzne: pamięć, uczucia, wyobraźnię)
Podział ten jest jedynie logiczny, tzn. każdy szaman traktuje człowieka jako całość. Nie ma mowy o leczeniu części, bo takie postępowanie może być nieskuteczne. Dlatego często mówi się o czwartej części "Kanaloa" - to czym naprawdę jesteśmy.
To tylko tyle i aż tyle, zaledwie garść wiedzy z zakresu huny. Ja pragnę zasygnalizować temat. Pokazać szkic i sprawdzić jaki będzie odzew. Jeśli jakikolwiek będzie to w te kontury włożymy kolory, światła i cienie. Jeśli chcesz się wypowiedzieć to zapraszam na forum dyskusyjne http://users.nethit.pl/forum/forum/taiikun/
. W miarę pojawiania się pytań, wypowiedzi i propozycji wspólnie będziemy nadawać temu szkicowi głębię.