Ostatnia aktualizacja: 6 maja 2001
Tłumaczył: Kormak Mak Art
Rozmawiał: Phil Farber
PHF - Jakie będą fizyczne manifestacje, które podejmie TOPI ?
GPO - Wydaje się nam, że jedną rzecz, którą warto by mieć, jeśli nawet jest to tylko pojęcie, jakiś rodzaj izby rozrachunkowej dla każdego, czy to będzie samotny osobnik żyjący na środkowym zachodzie, czy zespół muzyczny, czy grupa ludzi zajmujących się jakimś punkowym hackingiem, czy klub motocyklowy w stylu Klubu Illuminati, który ma post-wilsonowski (Robert Anton Wilson, przyp. K) pogląd na świat. Jakiś budynek, miejsce, gdzie mogłoby znajdować się archiwum. Chcemy po prostu, żeby to była biblioteka/baza danych w najszerszym tego słowa znaczeniu: informacje, idee i spekulacje będące dostępne jak to tylko będzie możliwe - w tym stadium powstrzymywane jest to przez brak pieniędzy - jak największej liczbie osób. Znów, nie powiązane ze sobą, wzajemne. Mamy nadzieję, że przez Internet, pocztę i rozmaite inne systemy, będziemy w końcu mieć miejsce gdzie każdy, kto ma archiwa będzie mógł udostępnić te informacje do większego archiwum. Centralne archiwum jest dostępne dla każdego. Chcielibyśmy mieć jak najwięcej książek na temat o okulturowych i alternatywnych twórczych systemach. W tym sensie bylibyśmy wyspecjalizowani.
Aby publikować rozmaite wydawnictwa, CD-ROM'y i książki Transmedia i inne z tym związane rzeczy, będziemy prawdopodobnie potrzebować programy edytorskie, więcej komputerów i ludzi, który praktycznie nie robiliby niczego innego niż skanowanie i uzupełnianie indeksu danych, zbieranie i edytowanie produktów opartych o te dane, kompilowanie tego, co już jest. Tak więc staramy się powiedzieć, że tak naprawdę potrzebujemy pewnego rodzaju podstawowej, zaangażowanej wspólnoty i miejsca, gdzie ta wspólnota może zostać fizycznie ulokowana, a przynajmniej wszystkie komputery i reszta sprzętu.
Chcemy, aby ta wspólnota była wspólnotą ludzi, którzy chcą przesunąć do przodu swój styl życia i oczekiwania wobec mózgu tak daleko, jak to tylko jest możliwe. Tak więc, na tym poziomie, mówimy o wspólnocie, która nazywałaby się TOPI, co byłoby nazwą tego rozszerzonego plemienia i rozszerzonej rodzinnej/plemiennej sytuacji, która ewoluowałaby i kształtowałaby się w oparciu o dynamikę pracy wykonywanej przez osobowości ludzi, którzy wybrali pobyt tam i byliby zorientowani na tą działalność.
Tak więc według mnie tak to powinno wyglądać. Nie chcemy aby postrzegano nas jako wydających wyroki czy sprawujących rządy jak jakaś religia. Właśnie dlatego nie chcemy już otrzymywać sigili czy faworyzować jeden punkt widzenia. Wolelibyśmy mieć punkty widzenia wszystkich.
PHF - Jak do tego pasują komputery?
GPO - Dokonamy inwazji na Internet i cyberprzestrzeń tak rozlegle jak tylko możemy. Jedna z teorii, nad którą pracujemy głosi, że są cztery mózgi. DNA jest pierwszym mózgiem i nazywamy go Nanosferą. Indywidualny ludzki mózg to Neurosfera. Świadomość zbiorowa, społeczny czy też plemienny umysł to Kaosfera. W końcu Internet i wszystkie komputery, które w tym momencie są jedną całością. Powstaje dosłownie cały mózg, to nie jest metafora mózgu, to rzeczywiście jest mózg. Nazywamy go Psychosferą. Chodzi nam o to, że podłączając się do Sieci, łączysz się z mózgami wszystkich ludzi, którzy tam są, niektórzy z nich są paranoidalni lub psychotyczni, niektórzy z ich chcą zyskać kontrolę, inni są naprawdę życzliwi. Ale to nie jest domyślna życzliwość. Idąc dalej - to tylko interpretacja TOPI/Process/Transmedia - sugerujemy, że jeśli wystarczająca ilość ludzi w coś wierzy, staje się to bóstwem. W pewnym momencie może oddzielić się od swojego źródła i mieć własny plan. Może fizycznie lub psychicznie pojawiać się oddzielone od źródła, którym pierwotnie jest mózg. To właśnie stanie się z cyberprzestrzenią. Budujemy boga, ale budujemy go ze skazami i darami od niemal każdego na tej planecie - miliony ludzi - bez jednego zunifikowanego planu i prawdziwego dialogu o tym, jakie będą prawdziwe psychiczne, neurologiczne, społeczne i ekonomiczne efekty tego przyspieszenia i oddzielenia się tego większego mózgu. To będzie pierwszy ogarniający wszystko, wymyślony i skonstruowany mózg, o którym wiemy.
PHF - Wierzysz więc, że psychosfera dosłownie stanie się sztuczną inteligencją?
GPO - Absolutnie. Będzie bóstwem. Wtedy powrócimy do poprzednich pytań: jeśli DNA jest programem, kto skonstruował ten program? Jak powiedział Burroughs: "We wszechświecie przed-nagraniowym, kto dokonał pierwszych nagrań?". Zakładamy, że musi istnieć piąty mózg lub inteligencja, którą nazywamy Jednością. (w oryg. Unity, przyp.K). Zasadniczym celem tego wszystkiego jest Jedność. Może przez cały czas o to chodziło w programie. W takim wypadku musimy rozpatrzyć wszystkie za i przeciw oraz dać ludziom narzędzia pozwalające im przetrwać i poruszać się swobodnie. A przynajmniej zasugerować taki sposób odbierania wszystkiego. Czy myślałeś o przyjrzeniu się wszystkiemu z tej strony? Jeśli zrobisz to, jakie mogą być tego filozoficzne i materialne implikacje? Nieważne, czy nasze spekulacje są błędne lub nie, czujemy, że są to poważne spekulacje i należy je rzucić na arenę porządku, aby poszerzyć ludzkie spostrzeganie tego, co się dzieje i jakie mogą być tego następstwa.
PHF - Czy jest szeroki odzew na TOPI ze strony cyberprzestrzeni?
GPO - Nie tak wielki jak tego oczekiwałem. Trudno powiedzieć. Oczywiście na razie po prostu kierujemy ludzi pod adres serwera FTP (http://Process.usc.edu/) i nie monitoruję tego. Wiem jednak, że jest tam duży ruch. Wiem, że odwiedziło ten adres już kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Kiedy ostatni raz pytałem ich, liczba ta przekroczyła 30 000, a teraz na pewno jest o wiele większa. Tak więc nasz serwer FTP jest bardzo zajęty, a nawet jeszcze nie jest ukończony.
Myślę, że zmierzamy ku bardzo ciekawym czasom. Myślę, że idea wirtualnych sigili już niedługo nadejdzie. Może to stać się na wiele sposobów. Ludzi mogą uczestniczyć w tym będąc online podczas jakiegoś wspólnego rytuału i pisać lub transmitować jakiekolwiek informacje, które otrzymają podczas transu lub innych stanów. W pewnych punktach naprawdę można osiągnąć interakcję.
PHF - Widziałem już coś takiego, przynajmniej do pewnego stopnia. Niektóre grupy na America Online mają regularnie rytuały online. Byłem trochę rozczarowany tymi, w których brałem udział, gdyż przypominały one rytuały które można wykonywać offline, po prostu je spisano.
GPO - Nie były stworzone specjalnie dla hardware'u?
PHF - Nie.
GPO - Myślę, że właśnie w tę stronę powinno to pójść. Ludzie powinni najpierw obserwować hardware, pozwolić mu przemówić do siebie, niech opracuje własną historię, potem spojrzeć na software i też pozwolić mu opracować własną historię, niemal znaleźć się samemu na końcu linii, w sensie kompozycji. Same jednostki będą odbierać i dostrajać się do komunikatów z Internetu i hardware'u.