Wyszukiwanie

Gasnące Słońca RPG
Uniwersum
Kampania Windfall
GS: Artykuły
Gry fabularne
  Hunter
  Mag
  Mumia
  Wampir
  Wraith
Gildie
  DVD
Nowa Gildia
Nowa Gildia
Gildie
  DVD
Przyjaciele Nowej Gildii
Motorniczy
Ostatnia aktualizacja: 19 marca 2001
Autor: Kret



"Kiedyś byłem niezłym motorniczym,
Ale teraz jestem niczym"


Motorniczy to nie zawód. To stan ducha.

Motorniczy jest synem miasta. Może to być Byzantium Secundus, a może być każda inna większa metropolia. Nie włóczy się po gwiazdach. Nie przeżywa fantastycznych przygód. Motorniczy jest zwykłym człowiekiem, takim jak Gracz który przestaje grać, gdy wsiada w autobus w deszczowy wieczór i jedzie do domu.

Stanowczo za mało uwagi poświęcamy motorniczym.

Motorniczy nie szuka sławy i fortuny. Codziennie rano wsiada w swój fotel i prowadzi - tramwaj, autobus, autolot, autobus powietrzny - wszystko, co kiedykolwiek wymyśliła ludzka komunikacja miejska - by przez kilka godzin brać odpowiedzialność za życie wszystkich pasażerów. Może nadużywam słowa "autobus", ale to, czym motorniczy jeździ, nie przypomina, oczywiście, sprzętu z XXI wieku. Dobrze, jeśli w niektórych miastach te pojazdy w ogóle mają koła...

"Jestem stąd, czuję to podwórko
I klimaty znam na pamięć.
Czasem w moim mieście trochę śmierdzi
Mam to wszystko pod nogami."

Zna miasto jak własną kieszeń - najlepiej orientuje się we wszystkich przepływach ludzkich strumieni. Gdzie ludzie udają się rano, gdzie wieczorem. Słyszy czasem, o czym rozmawiają. To daje mu niezłe pojęcie o życiu miasta.

Motorniczy nie jest herosem. Nigdy nim nie będzie. Nie ma takich ambicji. To, czego motorniczy pragnie, to miłość. Motorniczy pragnie się zakochać.
Nie jest to proste. Mimo miłej powierzchowności (pielęgnować ją musi, gdyż polityka przedsiębiorstwa komunikacyjnego wymaga od kierowców kulturalnego sposobu bycia i dbania o swój wygląd zewnętrzny) motorniczy posiada poważne braki - jest raczej gruby, gdyż jego praca polega na siedzeniu przez większość czasu na fotelu kierowcy. Ma braki w uzębieniu na skutek wad genetycznych. Łysieje, a niewłaściwa dieta sprawia, że przy bliższym poznaniu brzydko pachnie mu z ust.
To prawda, ma pewne zalety. Jest raczej silny, gdyż warunkiem licencji jest umiejętność dokonywania polowych napraw i konserwacji sprzętu - a spróbujcie wymienić koło w autobusie, to zrozumiecie, o czym mówię. Ma dobry refleks, koncentrację i jest inteligentny. Szybko się uczy, ale zostało to zaprzepaszczone w zawodówce samochodowej na przedmieściachmetropolii, do której motorniczego wysłał ojciec - nałogowy alkoholik i bezrobotny.

Poza tym, motorniczy nie umie kochać. Jest przekonany, że "jego kobieta" nie będzie musiała pracować. Że jeśli już ją zdobędzie, to będzie nadal decydował o wszystkim. Że ona będzie się go słuchać tak, jak na fimach. Że wszystko będzie po staremu i na pewno nie będzie musiał iść na żadne kompromisy dotyczące swojego stylu życia.


"Czasem lubię ostro się zeszmacić,
Ledwo trzymać się na nogach.
Lubię wtedy leżeć na chodniku
I popatrzeć w oczy Boga"


To prawda. Motorniczy czasem pije, wówczas robi to zwykle w sposób niewyszukany i brutalny. Nie jest jednak alkoholikiem, co zważywszy na jego pochodzenie może sięwydawać dziwne. Tak naprawdę, to motorniczemu niewiele brakuje do przekroczenia tej bariery alkoholizmu, ale dopóki ma swoją pracę i swojego psa nie czuje jeszcze potrzeby picia.

Motorniczy jest postacią żyjącą na krawędzi. Jest gotowy poświęcić wszystko, co ma, by zdobyć miłość. Zmieni się, zniży się do wielu rzeczy, będzie próbował dowieść swej wartości. Jeśli mu się uda, będzie się starał do końca życia utrzymać ten związek. Jeśli nie, to zapije się na śmierć.


"Ale kiedy spadnie pierwszy śnieg,
I zamrozi nasze myśli,
W soplu lodu znajdziesz mnie,
Sopel lodu mnie oczyści"


Jest jeszcze jedna możliwość. Pozna kogoś, kto go nauczy kochać a potem odejdzie. Jeśli tak się stanie, motorniczy stanie się bogatszy, i być może będzie mógł mieć jakąś szansę w odwiecznym wyścigu po miłość, jaki niepostrzeżenie rozgrywa się wśród szkła, betonu i plastali każdej metropolii ludzkiej.

"Ale kiedy spadnie duży deszcz,
I ochłodzi nasze głowy,
Ty w kałuży znajdziesz mnie
Ja uwieszę się na Tobie."

 

Wskazówki techniczne.

Motorniczy jest mężczyzną, ale możliwe jest po niewielkich przeróbkach stworzenie motorniczego - kobiety. Dlatego nie podaję imion ani nazwisk. Nie podaję też dokładnych charakterystyk - tak naprawdę motorniczy może być duży lub mały, chudy lub gruby, sympatyczny lub grubiański (oczywiście, po godzinach pracy).

Tak jak mówiłem. To stan duszy. Dusza motorniczego jest w ciągłym ruchu i kręci się w kółko, a przy tym zżera ją stres o najcenniejszy ładunek, jaki można załadować do każdego pojazdu - ludzkie życie i zdrowie.


Wskazówki praktyczne.

Motorniczego bardzo trudno odegrać. Odgrywanie miłości to wyzwanie, które może mieć miejsce tylko w "zgranych" ze sobą grupach.

Postać motorniczego nie jest trudna do wprowadzenia - to znakomity informator. Nieco bardziej ambitne będzie jednak postawienie go w roli cichego amanta, szpiegującego drużynę (ze szczególnym uwzględnieniem tej pięknej istoty). Jeśli nie zginie od razu, to zaczyna się w tym momencie prawdziwe wyzwanie dla odgrywającego tę rolę. Proponuję, żeby był to BN, odgrywany jednak przez osobnego Gracza.
Motorniczego można wprowadzić podczas jego urlopu, to wtedy będzie miał szansę trochę zagrać. Normalnie pracownik - kierowca komunikacji miejskiej pracuje na tyle długo, by skutecznie zniechęcić większość ludzi do kontaktów z nim (mowa oczywiście o świecie Gasnących Słońc).

Odgrywając pamiętaj o kilku rzeczach. Motorniczy jest nieśmiały, i na początku trudno będzie mu przełamać strach. Potem, gdy zacznie się ośmielać, może nawet zacząć rozmawiać w całkiem błyskotliwy sposób (czyta dużo, w końcu co ma robić?).
W sytuacji zagrożenia jego obiektu zainteresowania - czyli wybranki jego serca innymi słowy - rzuci się na pomoc niemal bez wzglęu na okoliczności. Potrafi się bić, nie zawaha się poświęcić lub narazić własnego życia (wydaje mu się bowiem, że to żadne życie). Na broni niespecjanie się zna, przeszedł jednak przeszkolenie samoobrony, potrafi walczyć pałką i paralizatorem. Doskonale wręcz prowadzi większość pojazdów - zakładając, że dominuje komunikacja powietrzna, jest świetnym pilotem, nie tylko autobusów. Potrafi poprowadzić wszystko, ale nie wyżej niż wyznaczone korytarze powietrzne. W żadnym wypadkiu nie poradzi sobie ze statkiem kosmicznym, a nawet ze stałopłatem (samolotem) czy helikopterem. Ponieważ każdy ma nieco inną wizję komunikacji zbiorowej w tym świecie, musicie sami dopasować jego umiejętności w tej dziedzinie. No, i motorniczy posiada jeszcze jedną ważną umiejętność - jest nią zdolność unikania zatorów i kongestii na ulicach i ponad nimi, nawet w godzinach szczytu.

Jeśli zaś chodzi o to, jak wygląda komunikacja miejska w świecie Gasnących Słońc, to mnie się nie pytajcie, bo ja nie sięgam w tym zakresie wyrazistymi wizjami poza opisy prototypów tramwajów Alstoma czy Siemensa. Na pewno stworzycie sobie jakąś wizję.

Nie jest to postać na kampanię, a raczej na interesujący pojedynczy eksperyment z zakresu Waszych umiejętności odgrywania wątków miłosnych. Sesja z taką postacią może też zawierać bardzo dużo elementów komediowych, które możecie podpatrzeć i sparodiować na przykład z "Taxi driver" czy po prostu z własnych doświadczeń z jazdy komunikacją miejską.


(Wszystkie cytaty pochodzą z piosenki "Motorniczy" grupy T-LOVE)