Terroryzm. Jego polityczne i społeczne źródła oraz efekty.
Ostatnia aktualizacja: 5 września 2001
Autor: Krzysztof "Kret" Leszczyński
Fenomen terroryzmu, w szczególności terroryzmu międzynarodowego, stanowi dzisiaj problem o charakterze globalnym. Bezpieczeństwo na całym świecie staje się drogim i poszukiwanym towarem w sytuacji, gdy przynajmniej w Europie nie ma miejsca żaden poważniejszy konflikt zbrojny. Strach - staroindyjski tras, od którego wywodzi się słowo terror (1) (przebywszy długą drogę przez starożytną grekę i łacinę, aż do języków nowożytnych) - przeniknął świadomość społeczeństw na wszystkich kontynentach. Nie tylko państwa, ale nawet poszczególne firmy trudniące się zapewnianiem bezpieczeństwa szkolą i utrzymują w swoich strukturach jednostki przygotowane do stawienia oporu atakom terrorystycznym w ochranianych przez nich obiektach. Mimo ich niezdolności prawnej do podejmowania tego typu działań, są one coraz częściej pożądane przez klientów (np. przez banki komercyjne). Celem tej pracy jest analiza potencjalnego wpływu, jakie terroryzm może mieć na życie społeczne ipolityczne w skali państwa. W każdym niemal kraju europejskim od czasu drugiej wojny światowej działa bowiem przynajmniej jedna grupa terrorystyczne o charakterze politycznym. Interesujące jest przy tym rozmieszczenie geopolityczne obszarów działalności tychże grup - niemal żaden kraj postsocjalistyczny nie może "pochwalić się" posiadaniem takiej struktury na swoim terenie. Wynika to stąd, że kraje te wspierały działalność terrorystyczną w latach Zimnej Wojny, same były w większej lub mniejszej części państwami totalitarnymi a obecnie kwitnie tam "jedynie" zorganizowana działalność przestępcza o charakterze kryminalnym. Jak zdefiniować terroryzm? Jest to zadanie niezwykle trudne. Historyczny charakter zjawiska terroryzmu, jego ewolucja i skomplikowana struktura. Autor znakomitej pracy poświęconej tej problematyce, Alex Schmidt, zamieścił w niej 109 definicji terroryzmu, jakie sformułowano w nauce tylko od 1936 do 1981r (2). Tworzono je zresztą także w późniejszych latach - sam rząd USA przedstawił ich w ciągu kilku następnych lat około sześciu, i to zupełnie różnych. Nie sformułował też definicji terroryzmu działający kilkadziesiąt lat Komitet Prawny ONZ i nie ma przesłanek świadczących o tym, że w najbliższym czasie je dopracuje. Powodem tej sytuacji są oczywiście zjawiska polityczno - ideologiczne. Stąd różne interpretacje tego zjawiska przez poszczególne państwa lub grupy państw. To, co dla jednych jest terroryzmem, inni uznają np. za usprawiedliwioną metodę walki narodowowyzwoleńczej lub obronę tożsamości i uczuć religijnych. Przykładowy tekst z książki Longina Tadeusza Szmidta z 1979 roku może dać do zrozumienia Czytelnikowi, jak różne od obowiązującej dziś doktryny mogą być poglądy na problem terroryzmu. Pisze on: "(...) Politolodzy burżuazyjni nie dostrzegają klasowych źródeł terroryzmu. Posługują się ponadto wieloma terminami niejasnymi, niedokładnie zdefiniowanymi. Wszystkie czynione przez nich próby interpretacji terroryzmu przemawiają za tym, że jedynie socjologia, będąca nauką uogólniającą zarówno ekonomiczno - polityczne, jak i kulturowo społeczne i psychologiczne aspekty tego zjawiska, może wyjaśnić wszechstronnie istotę terroryzmu jako działania indywidualnego, a jednocześnie klasowego, odzwierciedlającego interesy grup społecznych, w imię których terroryści walczą przeciwko państwu eksploatatorskiemu. Tylko taki punkt widzenia może być też przyjęty w dalszych badaniach terroryzmu z pozycji marksistowsko - leninowskich." (3) Przyjmując więc ogólnie, że terroryzm to stosowanie siły lub jej groźby przez jednostki lub grupy osób w celu wywarcia wpływu zarówno na władzę i opinię publiczną, jak i grupy osób czy poszczególne osoby, lepiej byłoby definiować to zjawisko poprzez wyliczanie cech charakterystycznych. Należą do nich: - ujmowanie przez terrorystów stosowania siły jako wyłącznej metody czy techniki działania, - uznawanie, że celem bezpośrednim akcji jest przede wszystkim wytworzenie poczucia zagrożenia w społeczeństwie, - spektakularny, pozbawiony skrupułów sposób działania, co ma wywołać efekt psychologiczny, - brak kary za popełniony czyn podrywa autorytet władzy i obnaża jej bezradność, - działania terrorystyczne nastawione są na uzyskanie rozgłosu, a nie na zniszczenie aparatu czy siły żywej władzy, - celem strategicznym ma być przebudowa społeczeństwa, którą przeprowadzą zdeterminowane masy, gdy władza walcząca z terroryzmem zacznie ograniczać ich prawa. (4)
Jednocześnie, istnieją pewne ograniczenia co do stosowania formuły terroryzmu. Nie zalicza się do niego aktów o charakterze kryminalnym, czyli gdy motywy działania nie pozostają w żadnym związku z zagadnieniami politycznymi, ekonomicznymi i społecznymi. Nie jest również terroryzmem walka ruchów narodowowyzwoleńczych, np. guerilli, która zajmuje teren i stara się ustanawiać na zdobytym obszarze strukturę państwową i administracyjną. W polskim prawie karnym nie istnieje wyrażenie "terroryzm". Najbliższą definicję można znaleźć w rozdziale XX "Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu", artykuły 163 i dalsze, a także (przede wszystkim) w rozdziale XXXII "Przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu", Art. 252 §1 i dalsze: "Kto bierze lub przetrzymuje zakładnika w celu zmuszenia organu państwowego lub samorządowego, instytucji, organizacji, osoby fizycznej lub prawnej albo grupy osób do określonego zachowania się, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10". Widać wyraźnie, że definicja terroryzmu nie została określona zarówno w prawie polskim, jak i w innych europejskich. Po tym krótkim omówieniu potencjalnych definicji terroryzmu należałoby wskazać na jego potencjalne i rzeczywiste źródła. Terroryzm miał i ma znaczenie psychospołeczne. Dowodów dostarczyła neurobiologia i psychologia społeczna twierdzące, że terroryzm nie stanowi "wynalazku" osób o pobudzonej agresywności. Jego źródeł Z. Cesarz upatruje w nierozwiązanych trudnych problemach społecznych, "kiedy zawiódł mechanizm państwa działającego na rzecz rozładowania napięć i konfliktów narosłych w wyniku sprzeczności w ramach społeczeństw" (5). Charakterystyczne dla działalności terrorystycznej są okresy nasilenia i ograniczenia aktów w skali globalnej. Szczególnie mocno nasiliła się ich liczebność pod koniec wieku XIX i w latach międzywojennych. W okresie powojennym terroryzm wzmógł swoją aktywność od połowy lat sześćdziesiątych do połowy lat osiemdziesiątych. Była to, jak uważano, trzecia fala jego aktywności. Obecnie brak jeszcze dostatecznie jasnych przesłanek, czy aktualny stan jest początkiem nowego etapu, czy też echem "partyzantki miejskiej" trzeciej fali. Na pierwszą możliwość wskazywałyby duże zmiany w "bazie personalnej", podstawach ideologicznych i form organizacyjnych grup terrorystycznych, na drugą - działalność wielu grupz lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, stosujących jeszcze podobne metody działania. Struktura społeczna grup terrorystycznych uległe w czasie ostatnich trzydziestu lat znacznym przewartościowaniom. Od lat sześćdziesiątych do prawie połowy lat osiemdziesiątych w szeregach organizacji terrorystycznych zaczęli zdecydowanie przeważać przedstawiciele szeroko pojętej inteligencji. Inspiracyjną rolę odgrywali przy tym często intelektualiści ze sfer naukowych. Przykładem może tu być profesor Antonio Negri, wykładowca doktryny państwowej na Wydziale Nauk Politycznych w Padwie, czy Franz Piperno, kierownik Wydziału Fizyki Uniwersytetu Corenzy. Aktywni terroryści w przeważającej części rekrutują się natomiast z kręgów studenckich, głównie z takich kierunków, jak socjologia, nauki polityczne, pedagogika, psychologia, historia. Działalność podejmują najczęściej w młodym wieku. Wywodzą się z rodzin o dość wysokim standardzie materialnym. Bardzo podobny jest teżskład społeczny grup ich sympatyków. Znikomy procent członków tych ugrupowań stanowią robotnicy. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych zwiększa się liczba członków wywodzących się z uboższych warstw społecznych. Są słabiej wykształceni, nierzadko zaliczają się do mniejszości narodowych lub religijnych. Grupy terrorystyczne są liczebnie małe, ze względu na brak akceptacji ich metod działania. Nowo powstałe partie mają często powiązania ze zdelegalizowanymi partiami czy stowarzyszeniami, stanowiąc ich radykalne odłamy. Dlatego wzrasta ostatnio liczebność niektórych grup terrorystycznych i zaciera się granica między terrorystą, a stosującym radykalne metody walki politycznej członkiem lub zwolennikiem partii, lub wyznawcą określonej religii. Interesujący jest, z punktu widzenia profilu społecznego uczestników, ruch działający w kraju Basków w Hiszpanii o nazwie ETA (Euzkadi Ta Askatasuna). Najlepiej wyraził to Gabriel Jackson w swoim artykule "Dlaczego zabijają", mówiąc: "Sprawa ETA jest przypadkiem niemal jedynym w swoim rodzaju: są to systematyczne porwania i zabójstwa dokonywane przez ludzi, którzy nie są produktem przemocy na przedmieściach, którzy nie wywodzą się z domów, gdzie byli źle traktowani przez starszych od nich członków rodzin lub złych sąsiadów, którzy nie są ofiarami chronicznego bezrobocia, wojen między handlarzami narkotyków czy też rasizmu lub prześladowań religijnych. W gruncie rzeczy większość z nich wiedzie życie cywilizowane, z wyjątkiem czynów, których dokonują jako członkowie ETA. (...)Polityczny terroryzm baskijski ostatnich 30 lat nie poddaje się żadnemu racjonalnemu wyjaśnieniu, chyba że oddzieli się rzeczywistą historię od historii zmitologizowanej i fałszywej antropologii. (...) Twierdzenie, że Baskowie byli najbardziej uciskani, jest po prostu zwyczajnym mitem. (...) Na pytanie "dlaczego zabijają" jedyna możliwa odpowiedź brzmi: mieszanka nacjonalizmu, rasizmu, zmistyfikowanej historii stała się usprawiedliwieniem terroryzmu. (6)" Jest to, oczywiście, pogląd jednostkowy, lecz wydaje się słusznie wskazywać na rolę mitu kreowanego właśnie w procesie kształcenia wyższego - na kursach historii, socjologii, antropologii.. Ten problem jest obecny również w Polsce, gdzie wiele osób ulega złudnym wpływom mitu "złotego wieku", który miał miejsce w okresie międzywojennym. Niezależnie od sytuacji polskiej, hipoteza kreacji mitu i rozpowszechnianie go przez uczelnie wyższe wydaje się dobrym uzasadnieniem faktu obecności tak wielkiej liczby studentów i młodych naukowców w szeregach grup terrorystycznych. Nie jest to, oczywiście, jedyne możliwe wytłumaczenie. Ponadto obecnie daje się zauważyć coraz mocniejsze dążenia społeczne do rezygnacji z terroru. Hiszpania i Kraj Basków oczekują na wyniki wyborów. W przypadku wygranej partii lewicowej, propokojowej może to oznaczać zaostrzoną walkę z terrorystami. Charakterystyczne jest, że choć ruchy zktórych wywodzą się grupy terrorystyczne są prawie zawsze radykalne, to jednak ich orientacja nie jest - jak zwykło się uważać - jedynie lewicowa lub ekstremistyczno - fundamentalistyczna. W latach międzywojennych dokonano w Polsce zamachu na prezydenta Gabriela Narutowicza, którego dokonał terrorysta prawicowy; w całej Europie wśród grup terrorystycznych dominowały wówczas także - obok prawicowych - tendencje nacjonalistyczne narodowowyzwoleńcze i inne, o różnych motywacjach ideologicznych. Można zatem wysnuć wniosek, że źródłem politycznym i społecznym dla jakiegoś problemu jest zwykle trudny, długotrwały problem społeczny lub polityczny. Potwierdza to zarówno przypadek Irlandzkiej Armii Republikańskiej, jak i ETA (Kraj Basków i Wolność), Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny i wielu innych. We wszystkich tych przypadkach powodem strategicznym powstania grup terrorystycznych był problem natury politycznej i społecznej. Efekty społeczne i polityczne terroryzmu mogą być różne. Jak już zaznaczono, celem strategicznym jest zarówno podkopanie zaufania do państwa, jak i w dłuższym okresie zmiana rządów przez samo społeczeństwo, które jest coraz bardziej ograniczane ze względów bezpieczeństwa. Przyszłość terroryzmu międzynarodowego jest jednak niepewna. Przed drugą wojną głównie anarchiści sięgali po ten środek. Potem, w latach międzywojennych, przyszła kolej na skrajną prawicę, której przedstawiciel zabił prezydenta Gabriela Narutowicza. Od lat sześćdziesiątych do połowy osiemdziesiątych swój czas mieli przedstawiciele ugrupowań lewackich, takich jak RAF lub Czerwone Brygady. Obecnie nadciąga czas ekoterrorystów z ALF i innych pokrewnych organizacji. Zawsze po terroryzm sięgali bojownicy o niepodległość. Należy zaznaczyć, że liczba ofiar śmiertelnych w zamachach terrorystycznych o podłożu jest znikoma w porównaniu do działań przestępczych. Sytuacja taka ma miejsce szczególnie w sytuacji, gdy zostali wzięci zakładnicy. Różne czynniki natury społecznej, etycznej i psychologicznej sprawiają, że wielokrotnie zakładnik wychodzi cało z opresji. Niepokojące stają się scenariusze na najbliższą przyszłość. Powszechny dostęp do broni zarówno konwencjonalnej, jak i masowego rażenia a także informacji o tym, jak ją zrobić i wykorzystać sprawia, że stworzenie broni chemicznej lub nawet biologicznej nie stanowi problemu. W tej sytuacji coraz bardziej prawdopodobne wydaje się, że niewielkie grupki sekciarzy będą w stanie zastraszać całe społeczeństwa - dzięki coraz łatwiejszym dostępem do nowych technologii. Być może okaże się, że społeczeństwa krajów rozwiniętych będą musiały rezygnować z części obywatelskich wolności dla uchronienia się przed zamachami. W Polsce póki co problem terroryzmu politycznego należy do rzadkości. Szerzy się natomiast terroryzm kryminalny. Podobnie jak polityczny, tak i ten rodzaj terroryzmu powoduje zachwianie wiary w satbilny system społeczno - polityczny i wzrost poczucia niepewności w społeczeństwie. W połączeniu z rosnącym bezrobociem (niezwykle w Polsce trudnym do zlikwidowania ze względu na brak jakichkolwiek kwalifikacji osób szukających pracy) i możliwościami stworzonymi przez burzliwy i niekontrolowany okres transformacji w Polsce urosły bardzo silne struktury podziemne, które utożsamia się z mafią. Struktury te są bardzo rozległe i można już - w świetle ostatnich doniesień i zeznań np. gangstera "Masy" - przypuszczać, że w istocie jest to bardzo poważny problem w transformowanym społeczeństwie. Pomijając efekty ekonomiczne i polityczne, które na pewno będą bardzo silne, taki stan rzeczy wpłynie bardzo mocno na świadomość społęczną obywateli polskich. W skrajnych przypadkach owiem, słowo "porządek" będzie się kojarzyło z opłacaną silną grupą przestępczą w okolicy, a gangster stanie się (już się staje) nowym wzorcem osobowym. Takie efekty będzie bardzo trudno zlikwidować. - Władysław Kopaliński w "Słowniku wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych" (Wiedza Powszechna, Warszawa 1970, s.756) podaje następujące definicje słowa terror : strach, groza, trwoga; zastraszenie, gwałt, ucisk, represje, prawo pięści, miecza. - łac. "strach; straszna rzecz, wieść" od "terrere" - "przerażać".
- A.Schnidt, Political Terrorism: A Research Guide, New Brunswick, N.J.: Transaction 1984, za: W. Legeur, Reflections on Terrorism, "Foreign Affairs", 1986, vol. 65, no 1, s.88)
- L.T. Szmidt, Terroryzm a państwo, Wyd. Lubelskie, Lublin 1979, s.18
- Z. Cesarz, E. Stadtmüller, Problemy polityczne współczesnego świata, Wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1998, s. 352
- Ibidem, s.350
- "Dlaczego Zabijają", G. Jackson, Forum 7/2000, s.10, 11
|